Koszty procesu i sądowe

Czym są koszty sądowe, co się na nie składa oraz kiedy podlegają zwrotowi ? 

Koszty sądowe to koszty, które dana strona musi (bądź obie strony muszą) ponieść w toku postępowania, tak by sąd bądź inny podmiot podjął w sprawie określone działania. Do kosztów tych zaliczamy w szczególności: opłaty sądowe (np. opłata od pozwu), opłaty kancelaryjne (np. opłata od pełnomocnictwa) oraz wszelkie wydatki regulowane także przez przepisy szczególne (np. zaliczka na przeprowadzenie czynności przez biegłego). Zatem im więcej w danej sprawie trzeba przeprowadzić czynności, a to niejednokrotnie idzie w parze ze stopniem skomplikowania sprawy, tym koszty sądowe będą wyższe.

Co ważne, koszty sądowe podlegają zwrotowi stronie inicjującej postępowanie od przeciwnika w przypadku wygrania sprawy, o czym szerzej w dalszej części niniejszego artykułu.

Czym są koszty procesu i co wchodzi w ich skład ?

Definicję kosztów procesu znaleźć można w art. 98 k.p.c., który stanowi, iż kosztami procesu są koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Są to więc koszty, które strona przegrywająca sprawę będzie musiała ponieść, pod warunkiem, że przeciwnik wniesie o ich zwrot oraz że będzie można uznać je za niezbędne do celowego dochodzenia praw i podjęcia celowej obrony. Ich wysokość jest różna także w zależności od tego, czy strona działa samodzielnie, czy też przez profesjonalnego pełnomocnika.

Pojęcie kosztów procesu jest zdecydowanie szersze, aniżeli kosztów sądowych. Na koszty procesu składają się bowiem:

  1. koszty sądowe;
  2. koszty poniesione przez stronę, która działa w sprawie osobiście lub przez nieprofesjonalnego pełnomocnika, tj. pełnomocnika niebędącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym;
  3. koszty poniesione przez stronę, która działa w sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika.

Należy pamiętać, iż obecnie od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu – za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty. O obowiązku zapłaty odsetek sąd orzeka z urzędu (art. 98 § 1¹ k.p.c.).

Przy orzekaniu o kosztach procesu, Sąd bierze pod uwagę następujące zasady:

Zasadę odpowiedzialności za wynik procesu

Jest to podstawowa zasada obowiązująca przy zwrocie kosztów procesu. Z założenia przyjmuje się, że ten kto przegrywa sprawę, obowiązany jest zwrócić drugiej stronie poniesione przez nią w związku z tą sprawą koszty. O tym kto jest wygrywającym, a kto przegrywającym sprawę decyduje treść orzeczenia sądowego. W przypadku standardowych orzeczeń, tj. uwzględniających bądź oddalających żądanie strony inicjującej postępowanie, ustalenie strony wygrywającej i przegrywającej nie przysparza większych problemów. 

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wydania orzeczenia w przedmiocie umorzenia postępowania. Klienci często zastanawiają się, jak to kształtuje się w takim przypadku. To zaś zależy od przyczyn wydania takiego rozstrzygnięcia. Jeżeli strona inicjująca sprawę cofnie pozew lub wniosek (wskutek czego dojdzie do umorzenia postępowania), niemniej czyni to tylko i wyłącznie z uwagi na zadośćuczynienie jego roszczeniu przez przeciwnika po zainicjowaniu postępowania sądowego, sąd uzna, iż roszczenie strony powodowej pozostawało uzasadnione, a więc zasądzi od przeciwnika na jego rzecz koszty procesu. Dzieje się tak dlatego, że do cofnięcia pozwu bądź wniosku dochodzi na skutek zaspokojenia roszczenia strony inicjującej sprawę przez przeciwnika, natomiast dopiero po skierowaniu sprawy na drogę sądową. W takim przypadku z kolei osoba inicjująca sprawę zobligowana jest cofnąć pismo (pozew, wniosek) z uwagi na bezprzedmiotowość postępowania, nie zaś ze względu na rezygnację z dochodzonego roszczenia. 

Jeżeli natomiast strona powodowa cofnie pozew z przyczyn nieleżących po stronie przeciwnika procesowego (podobnie wnioskodawca cofnie wniosek), wówczas sąd może uznać ją za przegrywającą postępowanie, w związku z czym zasądzi od niej na rzecz przeciwnika koszty. Oczywiście każda sprawa i stan faktyczny różni się od siebie oraz wymaga zbadania i odpowiedniego uzasadnienia;

Zasadę obowiązku zwrotu kosztów niezbędnych oraz celowych

Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, zalicza się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. Równowartość utraconego zarobku nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu prowadzącego postępowanie.

Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.

Celowość poniesionych kosztów ocenia Sąd. Z ugruntowanego orzecznictwa wynika m.in. że za celowe i niezbędne uznać należy koszty przejazdu profesjonalnego pełnomocnika strony w celu wzięcia udziału w rozprawie; 

Zasadę zawinienia

Bez względu na wynik sprawy, sąd może włożyć na stronę obowiązek zwrotu kosztów, które powstały w wyniku jej niesumiennego lub oczywiście niewłaściwego postępowania. Powyższe dotyczy przede wszystkim kosztów wygenerowanych wskutek uchylenia się od wyjaśnień lub złożenia wyjaśnień niezgodnych z prawdą, zatajenia lub opóźnionego powołania dowodów, a także oczywiście nieuzasadnionej odmowy poddania się mediacji.

Zasada zawinienia skierowana jest więc przeciwko stronie, która swoim postępowaniem narusza ciążący na niej nakaz lub zakaz, a wiec postępuje nielojalnie wobec drugiej strony procesu. Co istotne, zasada ta ma charakter samodzielny i jest niezależna od wyniku sprawy, czy też pozostałych zasad regulujących rozkład kosztów procesu. Zasadzie tej z całą pewnością można przypisać charakter wychowawczy oraz prewencyjny, a ponadto wzmacniający rzetelność procesu oraz m.in. zasadę prawdy (art. 3 k.p.c.).

Powyższe potwierdza również jednoznacznie orzecznictwo Sądu Najwyższego, który bezsprzecznie wskazał, iż Art. 98 KPC statuuje, w zakresie kosztów procesu zasadę odpowiedzialności za jego wynik. Strona przegrywająca sprawę zwraca na żądanie przeciwnika koszty procesu. Dla oceny, czy strona przegrała sprawę, obojętne jest czy ponosi ona winę prowadzenia procesu. Sam fakt, że sprawę przegrała, choćby nawet tylko formalnie, kwalifikuje ją jako stronę przegrywającą, obowiązaną do zwrotu kosztów przeciwnikowi. Wyjątkiem od powyższej zasady jest m.in. zasada zawinienia, stosownie do której o zwrocie kosztów nie decyduje wynik procesu (art. 101, 103, 110 KPC) (tak: postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 października 1967 r., I CZ 81/67);

Zasadę słuszności

Zasada słuszności została uregulowana w art. 102 k.p.c., w myśl którego w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Jak wynika z powyższego, niniejsza zasada znajdzie zastosowanie w przypadku oddalenia powództwa w całości lub w części, niemniej przy jedoczesnym zaistnieniu szczególnie uzasadnionego wypadku, który usprawiedliwia poniekąd rezygnację przez sąd z zasady odpowiedzialności za wynik postępowania. Przedmiotowa zasada ma charakter samoistny, niezależny od pozostałych zasad oraz ma na celu zapobieganie wydawaniu orzeczeń w zakresie kosztów procesu, które mogłyby być niesprawiedliwe oraz krzywdzące dla którejkolwiek ze stron.

Czym jest wypadek szczególnie uzasadniony?

Pojęcie to nie zostało zdefiniowane przez ustawodawcę oraz stanowi katalog otwarty. Z całą pewnością ustalenie tej kwestii uzależnione jest od stanu faktycznego danej sprawy i dokonanej przez sąd oceny, który winien kierować się własnym poczuciem sprawiedliwości. Sąd orzekający ma zatem swobodę przy ustalaniu, czy fakty związane z przebiegiem sprawy oraz okoliczności dotyczące sytuacji życiowej (finansowej, zdrowotnej) strony, dają podstawę do odstąpienia od zasady odpowiedzialności za wynik procesu.

W ramach przykładu przytoczymy jedno z orzeczeń Sądu Najwyższego, zgodnie z którym Przepis art. 102 KPC nie konkretyzuje pojęcia „wypadków szczególnie uzasadnionych”, dlatego ustalenie, czy w sprawie zachodzi taki wypadek, zależy od oceny sądu, ocena ta musi jednak uwzględniać wszystkie okoliczności, które mogą mieć wpływ na jej podjęcie. Do okoliczności takich należą zarówno fakty związane z przebiegiem procesu, jak i niezwiązane z samym procesem, lecz z sytuacją życiową i materialną strony przegrywającej. Sytuacja życiowa i materialna strony przegrywającej może uzasadniać odstępstwo od zasady odpowiedzialności za wynik procesu, jeżeli jest tak dalece trudna, że uniemożliwia jej pokrycie kosztów należnych przeciwnikowi (tak: postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 11 sierpnia 2010 r., I CZ 51/10);

Zasadę wzajemnego zniesienia bądź stosunkowego rozdzielenia kosztów

W myśl przepisu regulującego przedmiotową zasadę, w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu (art. 100 k.p.c.). Prawo do skorzystania z tej zasady zaktualizuje się wyłącznie w przypadku częściowego uwzględnienia powództwa. Zatem, jeśli strona przegra albo wygra sprawę w 100%, zasady tej sąd nie będzie mógł zastosować. Tytułem przykładu, nie można zastosować przedmiotowej reguły w sprawach o ustalenie istnienia albo nieistnienia stosunku najmu, o odwołanie darowizny, czy też o ustalenie ojcostwa, albowiem w przypadku takich spraw nie można częściowo uwzględnić roszczeń. Sąd albo uznaje roszczenie za zasadne w całości albo też wobec jego bezzasadności w takim samym zakresie je oddala.

Stosując przedmiotową regułę należy brać również pod uwagę, w jakim stopniu strona wygrała lub przegrała sprawę. Stopień ten ustala się poprzez porównanie roszczeń zgłoszonych w toku sprawy, do tych które zostały ostatecznie uwzględnione przez sąd. Trzeba więc brać pod uwagę ostateczny wynik sprawy, nie zaś rozstrzygnięcie uzyskane w danej instancji. Ponadto, możliwość skorzystania z tej reguły nie pozostaje całkowicie dowolna, zaś winna opierać się na względach słuszności, na co także zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 października 2011 r., I CZ 94/11: W myśl art. 100 KPC wybór możliwości wzajemnego zniesienia kosztów lub stosunkowego ich rozdziału powinien być podyktowany względami słuszności, których nie należy utożsamiać z dowolnością. Podjęcie decyzji wymaga ustalenia zakresu, w jakim każda ze stron utrzymała się z dochodzonym żądaniem lub podjętą obroną, rozmiaru poniesionych przez nie kosztów (sumy kosztów) oraz wysokości kosztów przypadających na każdą z nich, stosownie do wyniku sporu. Rozważenie tych wyliczeń zezwala na ocenę, czy adekwatną do wyniku sporu i wysokości poniesionych kosztów jest zasada wzajemnego zniesienia, którą należy przyjmować za podstawę orzeczenia, jeśli żądanie uwzględnione zostało w około połowie, przy mniej więcej równej wysokości poniesionych przez strony kosztów. Stosunkowy rozdział kosztów procesu może być uznany za usprawiedliwiony w okolicznościach konkretnej sprawy, jeśli różnica, zarówno w zakresie utrzymania się z żądaniem lub obroną, jak i w rozmiarze poniesionych kosztów jest istotna i zniesieniu ich sprzeciwiałyby się względy słuszności.

W orzecznictwie przyjmuje się, że jeśli pomiędzy stopniem wygrania sprawy przez jedną ze stron, a wygraną drugiej strony zachodzi dysproporcja, to niezasadnym pozostaje zniesienie tych kosztów na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c.

Aleksandra Majkowska Radca Prawny

Aleksandra Majkowska

Radca Prawny

Jestem radcą prawnym specjalizującym się w prawie cywilnym oraz w postępowaniach o zapłatę w tym w tzw. sprawach frankowych oraz z tytułu niewykupionych obligacji korporacyjnych. Reprezentuję klientów w sprawach rodzinnych tj. o rozwód, o alimenty, o ustalenie i ograniczenie kontaktów z dzieckiem oraz o separację i zniesienie separacji. Opiniuję i weryfikuję umowy cywilnoprawne. Ukończyłam studia podyplomowe z zamówień publicznych. Doświadczenie zdobywam od 2015 roku pracując w największych kancelariach prawnych na Pomorzu.

Linkedin Logo

Przeczytaj również:

Dziedziczenie długów bez majątku – czy to możliwe?

Ile trwa rozwód bez orzekania o winie?

Czym jest umowa NDA?